O mnie

Moje zdjęcie
jukejka
Crewe, United Kingdom
Hmm...najtrudniejsza część zadania ;) Od ponad czterech lat jestem emigrantką, czasem szczęśliwą z tego powodu, czasem nie. Wraz z niedawno poślubionym mężem i dwiema córeczkami mieszkamy w UK. Narazie moje życie kręci się wokół Rodzinki i sprawianiu by było nam tu fajnie, na osobiste przyjemności nie mam czasu. Ale jak tylko dziewczynki podrosną, zajmę się sobą ;) Prowadzenie tego bloga jest dla mnie odskocznią od codzienności, nierzadko szarej, motywacją, aby robić coś fajnego aby nie zwariować. Mam nadzieję przy okazji poznać wiele wartościowych i fajnych osób, bo tutaj takich niestety niewiele ...
Wyświetl mój pełny profil

wtorek, 8 grudnia 2009

Niebieski

Dzisiaj na niebiesko. Chociaż nastrój raczej w ciemniejszych kolorach...No ale nie zawsze przecież kolorowo jest, prawda? I tak ostatnio "wzięło mnie" na raczej stonowane barwy , robię właśnie porządki w szafie i wyrzucam na strych wszystko,co pstrokate. Ciekawe, na jak długo ;)



I przy okazji niebieskiego chwalę się szalikiem zrobionym przez Mamę. Bezcenny.

dress - Miss Selfridge, eBay
jacket - Zara, eBay
shoes - Love Label
bag - New Look
scarf - made by Mum

wtorek, 1 grudnia 2009

...



skirt - Primark, eBay
top - Bay
jacket - Top Shop, eBay
boots - Love Label

poniedziałek, 9 listopada 2009

AKCJA-Torba-www.camilr.blogspot.com



Nie wiem, czy się jeszcze załapie ale ten pan przeprowadza dziś akcję, której bohaterkami są nasze torby. Moja przywiozłam z ostatniej wizyty do Polski. Dwie panie otworzyły w moim rodzinnym mieście, sprowadzają ostatnie sztuki kolekcji i takie tam. Kupiłam ją ostatniego dnia, pół godziny przed zamknięciem sklepu. Jest ładna, pojemna i pasuje mi do kurtki,której Wam nie pokazałam ;) No i świetnie sprawdza się w roli bagażu podręcznego.

Co do reszty stroju - jakoś mnie ostatnio wzięło na łączenie pudrowego różu z szarym. A do tego przestałam lubić dodatki, nie wiem czemu tak się stało...Mam wrażenie,że w moim przypadku mniej znaczy więcej. Ciągle eksperymentuję, ciągle szukam i nie znajduję tego, co chcę...Ciężka to praca odnajdywanie swojego stylu ;)

blouse - RIver Island
jeans - Lee, Asos
shoes - XTI, TkMaxx

sobota, 7 listopada 2009

Po przerwie



Przerwa w pisaniu spowodowana była wyjazdem do Polski. Wykorzystałam krótkie ferie Julii i poleciałyśmy. Teraz próbuję dojść do siebie, jak to zwykle bywa po powrocie ;/

skirt - Top Shop + DIY
tights, blouse - River Island
shoes- Top Shop, eBay

poniedziałek, 12 października 2009

100


Setny post...nie myślałam,że dotrwam do takiej liczby. A jednak.

This is my 100'th post.

skirt - Asos
cardi - Atmosphere
boots - Love Label

środa, 7 października 2009

Ostatnia szansa swetra.


Jeszcze ciepło,jeszcze mogę nosić kardigan,zamiast kurtki. Ale to już ostatnie podrygi ;) Nie lubię tej długości kozaków, skracają i pogrubiają i tak już nie najszczuplejsze nogi. Ale nie mogłam się oprzeć, tak mi się podobały...Miłego środka tygodnia wszystkim!

It's still quite warm in here, I don't have to wear a jacket. Have a nice day !

dress - Miss Selfridge
cardi - New Look
boots - Love Label
necklace - Top Shop

poniedziałek, 5 października 2009

Pokonać jesienną szarość






Wśród szafiarek na dobre rozpanoszyła się jesienna depresja. Wszędzie czytamy o braku weny,zmęczeniu, znudzeniu i innych dolegliwościach towarzyszących tej porze roku. Ja tam właściwie jesień lubię. Najpiękniejsze w ciągu całego roku kolory na drzewach, wyprawy do lasu (może się jeszcze załapię za dwa tygodnie u Mamy :) no i można nosić kolorowe rajstopy (to w następnym poście). Jedyne, czego nie lubię, to wstawanie z łóżka, kiedy jeszcze jest ciemno. Pociesza mnie fakt, ze Mąż wstaje całą godzinę wcześniej :D
Dzisiaj poszalałam z kolorową kiecką. A co tam, niech żyje kolor!!!
I jeszcze, na wypadek, gdyby kogoś interesowało coś poza tym, co mam na sobie, tu jest mój drugi blog . Jeszcze w powijakach, ale jest.


I'd like to say, that I like autumn, actually. All those colours of leaves on the trees. And we can wear colourful tights ;) One thing I don't like is getting up in the morning, when it's still dark outside...



skirt - River Island
shoes - Bronx, sBay
jacket - Love Label


środa, 30 września 2009

Favourite piece of jewellery


Ten naszyjnik,oprócz tego,ze jest śliczny, ma dla mnie znaczenie sentymentalne. To pierwsza rzecz, jaką zakupiłam po przyjeździe tutaj. Kiedy już oswoiłam się z tym, że samochody jeżdżą po niewłaściwej stronie ulicy, postanowiłam wybrać się na obchód sklepów. River Island był pierwszym,do którego weszłam. Znalazłam naszyjnik i z bijącym sercem, modląc się, aby ekspedientka się do mnie nie odezwała, zanosiłam go do kasy. Odezwała się...Znać angielski a rozumieć to,co do ciebie w tym jezyku mówią, to dwie całkowicie różne sprawy, mówię Wam. Ale jakoś dałam radę.


necklace - River Island

środa, 23 września 2009

My blog is one year old...

Blog skończył rok. Szybko zleciało, nawet nie wiem,kiedy...Z tej to okazji postanowiłam nadrobić zaległości i przystąpić do napisania 10 prawd o sobie. Powinnam była zrobić to już baaaardzo dawno, kiedy to o tej zabawy zaprosiła mnie Riennahera.

A więc:
1. Jako małolata byłam beznadziejnie zakochana w Joe z zespołu NKOTB. Wraz z moją przyjaciółką tworzyłyśmy zajebisty duet, który ryczał do telewizora ilekroć On się tam pojawił, snuł plany związane z poznaniem Go osobiście (włącznie z wyjściem za Niego za mąż) i marzył o koncercie w Polsce. Niestety,koncert nigdy się nie odbył, a miłość przeszła. Na szczęście.

2. Byłam w sumie grzeczną, nie sprawiającą kłopotów nastolatką. Raz w życiu zdarzył mi się "wyskok" i ten jeden raz wpadłam. Będąc w internacie, zapragnęłam zasmakować nocnego życia. Wylazłyśmy z kumpelą przez okno chłopaków (mieszkali na parterze) i poszłyśmy w rejs. Pech chciał, że wychowawczyni przyszła sprawdzić stan dziewuch w naszym pokoju,i te stan się nie zgadzał ;) Nie pomogły tłumaczenia że jestem w łazience. Telefony komórkowe jeszcze wtedy nie były popularne, więc gdy wróciłyśmy z eskapady, czekali na nas rodzice, których policja obudziła o 2 w nocy z pytaniem :" czy córka państwa jest w domu??" Jako rodzic, nie chciałabym się w takiej sytuacji znaleźć...Przepraszam Rodziców

3. Przez wspaniałe 2,5 roku studiowałam informatykę w Szczecinie. Nie z powołania ale dlatego,ze na kierunek, na który planowałam, się nie dostałam. Niestety, z powodu różnych błędów życiowych,moja edukacja skończyła się w połowie. Szkoda.

4. Kocham pisać listy. A jeszcze bardziej dostawać. Niestety, ku mojej rozpaczy, proceder ten po prostu zanika. Już nie pamiętam kiedy dostałam prawdziwy, pisany na papierze list. Nie cierpię dostawać życzeń urodzinowych,świątecznych czy jakichkolwiek innych na maila,gg, czy nie daj Boże, na NK. mam tu na myśli życzenia od osób, które znają mój adres i mogłyby się te kilka razy do roku wysilić i pójść na pocztę. Nie zawodzi mnie tylko jedna koleżanka - pozdrawiam Hankę; )) (a Ty, Monia, opuściłaś się ostatnio!!! ;))

5. Mam dwa ulubione seriale komediowe. "Przyjaciele" i "Little Britain". Oba mogłabym oglądać non stop i ciągle jednakowo mnie śmieszą.

6. Kocham czytać. Czytam książki,gazety, broszury. Szczególnie uwielbiam to robić przy jedzeniu, chociaż Mama mi wciąż powtarza,że nie wolno :) A jak nie mam nic do czytania pod ręką to czytam etykietę na keczupie :D

7. Uwielbiam gotować. Jak tylko mam czas,to wpadam do kuchni i przyrządzam smakołyki dla swojej Rodzinki. I dla sąsiadów, którym bardzo smakują polskie smaki. Albo tylko udają,ze tak jest :)) Prowadzę z koleżankami emigrantkami bloga kulinarnego.

8. Wszystkie moje dzieciate przyjaciółki i bliskie koleżanki mają chłopców. Czasem nawet po dwóch. Tylko ja jedna, jedyna mam dwie baby. Przynajmniej będzie je miał kto na balety zabierać ;)

9. Moim marzeniem jest mieć swój własny pub. Taki prawdziwy,angielski,z wykładzinami w środku i z duszą ;) Gdzie ludzie przychodziliby spędzać miło czas i zachwycali tym wspaniałym miejscem jakie stworzyłam ;)

10. Uwielbiam być blondynką. Eksperymentuję, bo wydaje mi się, że jednak może pasuje mi coś innego,ale nieustannie wracam do blondu. Moją idolką w tej kwestii jest Pink i teledysk : "So what"

Jestem tak opóźniona jeśli chodzi o tą zabawę i nie mam pojęcia,kto już odpowiadał a kto nie. Tak więc kto ma ochotę - do spowiedzi.







czwartek, 17 września 2009

Chain


Tak,mam żółte włosy :) To najgorszy kolor z możliwych,jaki można nosić na głowie...Próbuję być znowu blondynką i to jest to,co fryzjerka zdołała zrobić z moim brązem :)
Pozdrawiam ciepło w ten brzydki,jesienny dzień.

Yes, I've got yellow hair and I hate it ;) But I'm trying to be blonde again and this is only for now;) Greetins for everybody!


skirt - H&M
jacket - Next, sh
top - Miss Selrfridge
chain - River Island, gift from my husband
shoes - Top Shop,eBay

środa, 2 września 2009

I'm blue daba di daba da :)



jeans - Miss Sixty, sh
top - Vero Moda
shoes - Top Shop, eBay
cardigan - Primark
bracelets - New Look, River island

środa, 26 sierpnia 2009

Back from holiday


Wróciliśmy tydzień temu...Szkoda, tak ciężko się przestawić na życie bez Rodziców, Siostry i Przyjaciół. Tęsknię, jak cholera.
Na domiar złego,dzień przed powrotem zostaliśmy okradzeni. Złośliwość złodziei nie zna granic, ponieważ ukradli tylko laptopa. Z moimi zdjęciami. Na szczęście większość z nich miałam na osobnym twardym dysku ale trzy miesiące życia na obrazkach straciłam bezpowrotnie. Komputer i tak już powoli umierał więc mam nadzieję że ze strachu przed nowymi właścicielami
zdechł całkiem ;/
It's so hard to be back here again...without Parents, Sister and Friends. I miss them like hell ;)
One day before my come return, someone robbed our house. They only stole my laptop, with my photos ;( Luckily, I've got most of them on a separate hard drive, but I've lost pics from last three monts. I can't stand the fact that some stranger was in my house !
skirt (it's a dress actually) - Vila, allegro
belt - Asos
shoes - Primark, eBay
necklace - Top Shop
jacket - Next, sh

sobota, 22 sierpnia 2009

Summer,part 3. The last one, I promise ;)














Przedstawiam ostatnią porcję fotek z wakacji. Jesteśmy juz u siebie,cięzko było się od nowa przestawić na angielską codzienność...No ale cóz, takie zycie.
Pokazuję równiez kilka zdjęć ze ślubu siostry. I mam nadzieję ze znajdę czas, aby nadrobić zaległości w oglądaniu szafiarksich blogów :)) Pozdrawiam ciepło!
Few pics from last days in Poland. And you can see me and my sister at her wedding day :)
I'm back in the UK now. Greetings for everybody!!!

czwartek, 6 sierpnia 2009

Summer,part 2



















Znowu o niczym z szafy, tylko nudne fotki dzieci i słońca :)

Nothing about fashion again, only boring photos of my kids and our holiday :)

czwartek, 23 lipca 2009

Summer,part 1

















Liczydło

free counters